piątek, 3 lutego 2012
Irlandzkie Karpie
Karpie w Irlandii hmm słyszałem o kilku łowiskach baa nawet 2 lata temu odwiedzałem jedno łowisko systematycznie i bez sukcesów . W tym sezonie postanowiłem pojeździć za " Karpiszonami " i zgadaliśmy się z Cizlem czemu by nie pojechać do na jezioro Oaklands i zobaczyć co się tam dzieje : Zaplanowane i postanowione jedziemy w czwartek skoro świt
, mały rekonesans w sklepie wędkarskim , Ciziel w internecie - burza mózgów i już wszystko wiemy . Na łowisku można używać tylko haczyków bez zadziorowych , rybek nie można przetrzymywać w sitkach hee dla Nas bomba fotka i do wody jak cos złowimy , ponieważ prognozy były takie że przez cały dzień jak się złowi 2-3 szt to jest rewelka . Jak pisałem skoro świt ruszamy w długą drogę aby od samego otwarcia mieć możliwość wędkowania , po ponad 2 godzinach jazdy jesteśmy na miejscu , meldujemy się u właściciela kilka słów oglądamy łowisku , a za chwilkę już z całym " karpiarskim majdanem " meldujemy się przy podestach . Właściciel życzy nam powodzenia i szczęścia w złowieniu " czego kol wiek " popatrzyliśmy na Siebie z uśmiechem i zaczęliśmy rozkładać sprzęt moja pierwsza wędka loduje w wodzie i po 10 min dźwięk który chyba wszyscy uwielbiają jak żyłka zchodzi z kołowrotka a szpula nabiera rozpędu przy wypuszczaniu linki . Zacięcie i siedzi walczy całkiem fajnie ale cóż w podbieraku okazuje się że nie jest taki wielki jak walczył około 1,5-2 kg , potem Ciziel rozpoczyna swój koncert i łowimy na zmianę , testując różne przynęty , nawet deszcz nie był straszny wynik końcowy na 6,5 godz wędkowania to Ciziel 13szt karpiszonów , natomiast Ja 6 szt
chciałbym dodać że te karpie różnią się od np Polskich są jak widać na zdjęciu bardziej podłużne " coś jak amur " dzień zajefajnie spędzony nad wodą , brania nie pozwalały na nudę ,właściciel łowiska zdziwiony i to bardzo ale cóż tak czasem bywa .Poniżej kilka fotek z wyprawy zapraszam do oglądania .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz