niedziela, 26 lutego 2012

Pierwsza nocna zasiadka w tym sezonie

Wczoraj już nie wytrzymałem piękny słoneczny dzień , chwila namysłu i jadę jadę na ryby hmm cel Muckno , zabieram kolegę Daniela i ruszamy około godziny 16 stej . Docieramy na wyspę " White " szybki rekonesans sporo wolnego miejsca i rozbijamy obóz , namiot , sprzęt i czas na szykowanie wędek , około 19:15 pierwsze feedery w wodzie bo celem jest leszczyk i płoć . Pierwsza godzinka daje nam kilka leszczyków i płotek w sumie nic specjalnego , zmierzch dość szybko naciąga czas na kolację grillowane kiełbaski i karóweczka , do godziny 23 ciej doławiamy bo dwa małe " leszki " i nastaje cisza , słychać jak szczupak zaczyna szaleć a drobnica wariuje po powierzchni wody . Do godziny 3 rano nic się nie dzieje sporadyczne delikatne brania ale ciężkie do zacięcia , zmiana haczyków i przyponów i ponownie koszyczki pełne zanęty lądują w wodzie . Cisza cisza bo na wyspie zostaliśmy tylko we dwóch , dopiero koło godziny 5tej zaczynają zjeżdżać się wędkarze , między innymi mam okazję poznać kolegę z forum Michaela S który lekko spóźniony z kompanami nie znalazł już dobrego miejsca na zasiadkę i postanowił zmienić miejsce ,ale przy okazji poratował Mnie " stalką " Moje zostały w domu a miałem chęć zapolować na szczupłego ( dzięki raz jeszcze ) , poranek nie przynosi zbyt dużo rewelacyjnych brać i około 12 stej pakujemy sprzęt i chcemy ruszać do Dublina , niestety nie tak szybko na wyspie jest dość mokro i grzęźniemy w błocie krótkie wypychanie i w końcu zmęczeni jedziemy do domu na ciepły niedzielny obiadek . Zasiadkę uważam za udaną tym bardziej że pierwsza w tym roku , pogoda wyśmienita , jeszcze na Muckno nie spotkałem się żeby całą noc nie było nawet podmuchu wiatru , podsumowując zasiadkę łowimy w sumie 15 leszczyków i dziesięć płotek , nadmienię że podczas holu leszczyka na feederku powiesił się szczupak ale nie pozwoli się doholować do brzegu ale tak bywa . pozdrawiam








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz